




W niedzielę 12 kwietnia wybraliśmy się do Rybnika Kamienia by uczestniczyć w kolejnym rajdzie Witaj Wiosno organizowanym przez Komisję Turystyki Kolarskiej Oddziału PTTK Rybnik. Pogoda dobra do jazdy na rowerze więc nie ma się co dziwić że było nas aż 30 osób i pozwoliło to wygrać puchar dla najliczniejszej drużyny rajdowej. W konkursach też całkiem nieźle bo Edek był drugi a Hilary trzeci. Po odebraniu nagród udaliśmy się w drogę powrotną. Podziękowania dla wszystkich za tak liczny udział!!


Kontynuując wycieczki rowerowe o historii górnictwa w regionie, udaliśmy się do Rydułtów na teren osiedla przy ulicy Ofiar Terroru, do stanowiska przyrody nieożywionej „Skałka”, gdzie na początku XIX wieku czynny był kamieniołom. W nim na niedużej głębokości odkryto pokład węgla i powstał pierwszy szyb o nazwie „Fund” kopalni Wilhelm. Prowadzący skrótowo opowiedział o pierwszej powstałej w tym miejscu kopalni Wilhelm, która istniała zaledwie 3 lata oraz o kolejnej powstałej w tym rejonie kopalni Julia. Ponadto wspomniał o uruchomionych w latach czterdziestych XIX w. kopalniach: Leon i Henryk Juliusz, które to wraz z kopalnią Julia zostały w II połowie XIX w. połączone w jeden zakład górniczy o nazwie „Skonsolidowana Kopalnia Leon” w Rydułtowach. Ta w późniejszym czasie została włączona do kopalni „Nowa Skonsolidowana Charlotta”. Następnie odwiedziliśmy lokalizacje kilku dawnych szybów wspomnianych kopalń (Schmidt, Herman, Fund, Luft, Strachwitz,), po których nie ma już śladu w terenie, a ich miejsca zajmuje współczesna zabudowa.


W czwartkowy wieczór 8 Sokołów spotkało się na rybnickim rynku aby przejechać do Stodół i uczcić pamięć Jana Pawła II. Prawie cały odcinek drogi przejechaliśmy ścieżką rowerową w ciemności ale oczywiście z pełnym oświetleniem rowerowym. Na miejscu zapaliliśmy znicze i po krótkiej modlitwie ruszyliśmy z powrotem do domów.




W niedzielne chłodne przedpołudnie wybraliśmy się na wycieczkę rowerową szlakiem historycznych szybów kopalni „Szczęście Beaty”, która funkcjonowała w Niewiadomiu w latach 1856-1919r. Szlak rozpoczynamy w miejscu, który dał początek historii kopalni, przy szybie Fund. Po obiekcie nie ma już śladu. My docieramy do niego jak i pozostałych szybów, korzystają z dostępnych opisów i map. Po krótkim wstępie prowadzącego na temat historii kopalni, ruszamy leśną ścieżką w kierunku kolejnego szybu Johannes (Jan). Został po nim lej i kawałek kamiennego obmurza. Nasypem kolejki piaskowej docieramy w rejon, gdzie istniał szyb wentylacyjny Süd (Południowy). Tu oglądamy doły powstałe po płytkiej eksploatacji pokładów węgla. Następnie kierujemy się w stronę szybu Helena, gdzie natrafiamy na zachowany budynek wozowni ze stajnią, obmurza rampy załadunkowej, fundamenty kuźni, kotłowni i centrali elektrycznej. Kontynuując szlak docieramy do resztek szybów Strahler i Franz (Franciszek), by ostatecznie zakończyć nasz szlak przy szybie Nord (Północny) z zachowanym fragmentem nadszybia (około metrowy okrągły pierścień murowany z cegły) oraz omurowaną metalową konstrukcją, służącą prawdopodobnie jako zbiornik piasku podsadzkowego.






Tydzień od rozpoczęcia sezonu kolarskiego 2026, meldujemy się grupą 12 osób na Jubileuszowym Rajdzie „35 Topienie Marzanny na Gichcie” w Żorach, z metą w Parku Piaskownia. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała rowerzystów. Wiszący w powietrzu deszcz oraz chłód nie zachęcał do wyjścia na rower. Jednakże spora grupa rowerzystów z różnych klubów i miejscowości przyjechała, by spotkać się i porozmawiać. Organizator jak co roku zadbał o dobry humor przyjezdnych oferując różnego rodzaju konkursy dla dzieci i dorosłych oraz gorącą kawę, herbatę, kiełbasę i słodki poczęstunek. Głównym wydarzeniem był konkurs na „Najpiękniejszą Marzannę”. Rok 2026 jest też trzydziestym piątym w działalności Klubu Turystyki Kolarskiej PTTK „Wandrus Żory”. Z tej to okazji zaprzyjaźnione kluby rowerowe i organizacje otrzymały od Jubilata „Jubileuszowe Dyplomy Uznania”. Takowy i my otrzymaliśmy.




Nadszedł ten czas na wyjazd do Twarogu Małego na 67 otwarcie sezonu kolarskiego – „Topienie Marzanny”. Pogoda rześka ale słoneczna, dobra na rower.
Na mecie rajdu rozpalone ognisko, każdy uczestnik otrzymał buton i pieczątkę do książeczki. Było nas 31 sokołów. To wystarczyło na zdobycie pucharu dla najliczniejszej drużyny.
Dziękuję za udział w rajdzie’



21.03.2026r. Pierwszy dzień wiosny, godzina 9:00 grupa dziewczęciu rowerzystów i czterech piechurów wyrusza na trasę V Memoriału im. Jana Stolarza i Jerzego Gawliczka.


