26.04.2026 IV Rajd Historyczny Żory

W niedzielę przed godziną dziesiątą radlińskie „Sokoły” zameldowały się na żorskim rynku, by wziąć udział w IV Historycznym Rajdzie Rowerowym organizowanym przez lokalny Klub Turystyki Kolarskiej „Wandrus”. O pełnej godzinie komandor rajdu przywitał wszystkich przybyłych na to wydarzenie, omówił przebieg trasy i zaprosił do pamiątkowego zdjęcia. Następnie w piętnastoosobowych grupach prowadzonych przez przodowników turystyki kolarskiej „Wandrusa” wyruszyliśmy na trasę po miejscach związanych z historią miasta. Pierwszym przystankiem było miejsce, gdzie przed wojną  istniała fabryka rowerów rodziny Barteckich. Tu miejscowy pasjonat starych rowerów zaprezentował nam i opowiedział o rowerze Korona, wyprodukowanym w tejże fabryce. Kolejnymi obiektami do których dotarliśmy był schron bojowy na Żwace oraz dawny schron przeciwlotniczy na Kleszczówce, udostępnione do zwiedzenia. Po około szesnastokilometrowej trasie zameldowaliśmy się na mecie IV Historycznego Rajdu Rowerowego w Parku Piaskownia, gdzie odbył się piknik historyczny z ogniskiem i pieczonymi kiełbaskami.

 

 

25.04.2026 Szczejkowice

W chłodny, niedzielny poranek postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę rowerową do Szczejkowic, gdzie naszym celem było miejscowe boisko. Wyruszyliśmy jak zwykle z Radlina, korzystając ze sprawdzonej trasy prowadzącej przez Jankowice w stronę Rybnika. Poranek był rześki, ale sprzyjający aktywności – powietrze było świeże, a drogi stosunkowo puste, co pozwalało nam spokojnie cieszyć się jazdą. Po dotarciu do dzielnicy Boguszowice w Rybniku zatrzymaliśmy się na krótką przerwę, by złapać oddech i nabrać sił przed dalszą częścią trasy. Następnie ruszyliśmy dalej, kierując się przez Gortatowice w stronę Żor. Odcinek ten był wyjątkowo przyjemny – prowadził przez spokojniejsze tereny, gdzie mogliśmy w pełni nacieszyć się otaczającą przyrodą i rytmicznym tempem jazdy. Do Szczejkowic dotarliśmy około godziny 10:00. Na miejscu okazało się, że jesteśmy pierwsi, więc zanim pojawili się pozostali uczestnicy, mieliśmy chwilę, by odpocząć, porozmawiać i nacieszyć się spokojem poranka. Choć musieliśmy trochę poczekać, ten czas upłynął nam bardzo przyjemnie i pozwolił złapać oddech po przebytej trasie.

 

11.04.2026 Szlakiem pierwszych kopalń w Rydułtowach

Kontynuując wycieczki rowerowe o historii górnictwa w regionie, udaliśmy się do Rydułtów na teren osiedla przy ulicy Ofiar Terroru, do stanowiska przyrody nieożywionej „Skałka”, gdzie na początku XIX wieku czynny był kamieniołom. W nim na niedużej głębokości odkryto pokład węgla i powstał pierwszy szyb o nazwie „Fund” kopalni Wilhelm. Prowadzący skrótowo opowiedział o pierwszej powstałej w tym miejscu kopalni Wilhelm, która istniała zaledwie 3 lata oraz o kolejnej powstałej w tym rejonie kopalni Julia. Ponadto wspomniał o uruchomionych w latach czterdziestych XIX w. kopalniach: Leon i Henryk Juliusz, które to wraz z kopalnią Julia zostały w II połowie XIX w. połączone w jeden zakład górniczy o nazwie „Skonsolidowana Kopalnia Leon” w Rydułtowach. Ta w późniejszym czasie została włączona do kopalni „Nowa Skonsolidowana Charlotta”. Następnie odwiedziliśmy lokalizacje kilku dawnych szybów wspomnianych kopalń (Schmidt, Herman, Fund, Luft, Strachwitz,), po których nie ma już śladu w terenie, a ich miejsca zajmuje współczesna zabudowa.

29.03.2026 Śladami kopalni „Szczęście Beaty”

W niedzielne chłodne przedpołudnie wybraliśmy się na wycieczkę rowerową szlakiem historycznych szybów kopalni „Szczęście Beaty”, która funkcjonowała w Niewiadomiu w latach 1856-1919r. Szlak rozpoczynamy w miejscu, który dał początek historii kopalni, przy szybie Fund. Po obiekcie nie ma już śladu. My docieramy do niego jak i pozostałych szybów, korzystają z dostępnych opisów i map. Po krótkim wstępie prowadzącego na temat historii kopalni, ruszamy leśną ścieżką w kierunku kolejnego szybu Johannes (Jan). Został po nim lej i kawałek kamiennego obmurza. Nasypem kolejki piaskowej docieramy w rejon, gdzie istniał szyb wentylacyjny Süd (Południowy). Tu oglądamy doły powstałe po płytkiej eksploatacji pokładów węgla. Następnie kierujemy się w stronę szybu Helena, gdzie natrafiamy na zachowany budynek wozowni ze stajnią, obmurza rampy załadunkowej, fundamenty kuźni, kotłowni i centrali elektrycznej. Kontynuując szlak docieramy do resztek szybów Strahler i Franz (Franciszek), by ostatecznie zakończyć nasz szlak przy szybie Nord (Północny) z zachowanym fragmentem nadszybia (około metrowy okrągły pierścień murowany z cegły) oraz omurowaną metalową konstrukcją, służącą prawdopodobnie jako zbiornik piasku podsadzkowego.

28.03.2026 Żory Gichta – Topienie Marzanny

Tydzień od rozpoczęcia sezonu kolarskiego 2026, meldujemy się grupą 12 osób na Jubileuszowym Rajdzie „35 Topienie Marzanny na Gichcie” w Żorach, z metą w Parku Piaskownia. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała rowerzystów. Wiszący w powietrzu deszcz oraz chłód nie zachęcał do wyjścia na rower. Jednakże spora grupa rowerzystów z różnych klubów i miejscowości przyjechała, by spotkać się i porozmawiać. Organizator jak co roku zadbał o dobry humor przyjezdnych oferując różnego rodzaju konkursy dla dzieci i dorosłych oraz gorącą kawę, herbatę, kiełbasę i słodki poczęstunek. Głównym wydarzeniem był konkurs na „Najpiękniejszą Marzannę”. Rok 2026 jest też trzydziestym piątym w działalności Klubu Turystyki Kolarskiej PTTK „Wandrus Żory”. Z tej to okazji zaprzyjaźnione kluby rowerowe i organizacje otrzymały od Jubilata „Jubileuszowe Dyplomy Uznania”. Takowy i my otrzymaliśmy.