Trzy, dwa, jeden, zero, start.
Kiedy? 6 czerwca. Gdzie? Na V Rajd do Starej Maszyny. Kto? Osiemnastu rowerowych śmiałków. Komandor? Krzysiek.
Pogoda? Super. Trasa? 16 kilometrów szlakiem tras i ścieżek rowerowych – z Radlina przez Rydułtowy do Pszowa.
Co dalej? Impreza na wspaniałym ogrodzie pani domu. Konkurs strzelecki KPN10 karabinkiem pana domu.
Jak było? Po co pytać. Trzeba było być. A ci którzy nie byli mogą się tylko oblizać, bo ciasto gospodyni i kiełbasa grilowa gospodarza na długo zostaną nam w pamięci.

